Zamiast katalogu pokazujemy prawdziwe budowy w różnych etapach. Wchodzisz, dotykasz murów, pytasz kierownika o wszystko — także o to, co poszło inaczej niż w planie.
Dom parterowy 118 m², ściany z pustaka ceramicznego, dach z dachówki betonowej, okna już osadzone. Dobry moment, żeby zobaczyć strop i wieniec przed tynkami.
Przynieś projekt (choćby katalogowy), mapę do celów projektowych i warunki zabudowy, jeśli je masz. Wychodzisz z orientacyjnym kosztem każdego etapu.
Dom z poddaszem użytkowym 146 m² w trakcie instalacji i tynków maszynowych. Widać rozprowadzenie rur, puszki elektryczne i rozdzielacz ogrzewania.
Pokazujemy przykładowy kosztorys pozycja po pozycji i wyjaśniamy, za co płacisz przy każdym odbiorze.
Stan deweloperski: wylewki, tynki, instalacje i elewacja. Pokazujemy, co sprawdzamy przy odbiorze i jak wygląda protokół.
Chodzi o to, żebyś umiał ocenić robotę — naszą i każdej innej firmy. Na sobotnim spotkaniu pokazujemy po kolei:
Najwięcej da rozmowa, gdy masz już projekt, nawet gotowy z katalogu. Przydadzą się też: mapa do celów projektowych, wypis z planu albo warunki zabudowy, informacja o przyłączach. Jeśli działki jeszcze nie ma — też przyjdź; powiemy, na co patrzeć przy zakupie: spadek terenu, poziom wód gruntowych, dojazd dla gruszki z betonem.
Rozmowa trwa około 45 minut. Po niej w ciągu tygodnia dostajesz wycenę etapami — na papierze albo e-mailem, jak wolisz.
Na placach parkujesz na ulicy, nie na działce — wjazd jest zostawiony dla dostaw i pompy do betonu. W Przybkowie miejsca jest dużo, w Lubinie lepiej przyjechać kilka minut wcześniej, bo uliczka jest wąska. We wtorek przy biurze: dwa miejsca przed budynkiem, kolejne w bocznej uliczce.
Zapisujemy w przeglądarce tylko informację, że ta wiadomość została zamknięta. Szczegóły